Z cyklu „Manowce sentymentu”

Było takie zdjęcie. Jak patrzeć od lewy to pierwy był obraz ze zmartwiało naturo. Dali potem była głowa Kobry ze której cała jego sylwetka chuda a ubrana galancko w pomnikowy pozie patrzącego za okno w dół posterczywała. Pode naturo zmartwiało orzełek żelazny, polskie godlo reprezentujący wisieł. Za Kobro w dal patrzającym, niży troche bo usiedzon, ojciec. I była dali młoda matka z dzieciątkiem, i dziadki. A na stole kraśniały brązem winogrona, złocily się buły i skrzyły szklanice. I jeszcze okno było nad niemi wszystkiemi, jasne a ogromne, że światłem jakoby swojem własnem izbę a głowy zalewało. A każdy prócz dziadka i młody matki z dzieciątkiem patrzał w dal gdzieś, jakoby rzec mu się chciało, że nie wie co dali bedzie.

sentyment

(kisz)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: