Listy do Francji, cz. II

Buczek, Barlicki, Górny

Niestety, z powodu problemów z transportem zdecydowaliśmy porzucić plan walki o wyzwolenie Czeczenów i zorganizować zbiórkę datków na schronisko dla psów. Nasza akcja spotkała się jednak z wrogim przyjęciem przez ówczesne władze szkoły, w wyniku czego zostaliśmy posądzeni o wyłudzenie pieniędzy od uczniów, a przed kolejnym zebraniem rodzicielskim dostaliśmy biegunki.

Babcia zaś postanowiła napisać list do Francji, do księdza, który ją chrzcił. Mimo, że adres duchownego nie był specjalnie znany, pismo poszło w świat. Jego treść stanowiła głównie prośba o bliżej nieokreśloną pomoc materialną dla biednej rodziny z Polski.

Babcia napisała trochę po francusku, trochę po niemiecku, jeszcze wujek babci coś po angielsku dopisał i wysłaliśmy…

коБи

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: