Wujaszkowy Klub Radiestetów

wujaszkowy klub radiestetowSklepy pełne pustych półek, prawie pozamykane. Młode kobiety z dziecięcymi wózkami szukają estetycznych wrażeń w oczach obcych mężczyzn. Lato jak powojnie: to coś, co wieje, przynosi coś, co zabrało z innego miejsca – nie da się tego odgrzać i kobiety to czują. Ich mężczyzni marzą o członkostwie w ZLP.  Wyjechali z tego kraju i teraz nikt się o nich nie pyta. Dzwonią więc po różnych pierdołach oświadczając, że mieli kiedyś te miasta uśpione w klaserach(mogło to być Tbilisi, albo Sofia, również Bukareszt) i teraz one im się niby śnią, te wszytskie sklepy, urzędy, kobiety. Tylko że utknęli w jakimś martwym przecinku, w pisaniu o ulicach, i teraz nie chcą ich przyjąć. Czy się rozpili tego na razie nie da się ustalić. I gdyby mogli cofnąć czas, to książka  radzieckiego gleboznawcy nie leżałaby nieczytana na nieodżałowanej rodzinnej ławie. W każdym razie na pewno przejrzeliby obrazki.     (kisz)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: