Migdalenie w bajkach

Dzisiaj Ada poprosiła mnie o długopis. Zapytała, czy mam dwa. Ja akurat spakowałem jeden, ale jej pożyczyłem, znaczy odstąpiłem, bo powiedziałem, aby nie zwracała. Powinna się zorientować, że to miłe z mojej strony. Niestety, chyba spojrzała na mnie z pogardą – był pogryziony. Może lepiej, gdybym nie dał? Z drugiej strony, skoro nie brzydziła się wziąć do ręki taki ogryzek, to raczej mnie lubi. W sumie dlaczego nie zagadnęła o to Karoliny, w jej piórniku pewno roi się od pisadeł, a siedziała tuż obok. Czyli Ada uznaje mnie za fajnego. Tę pogardę, niewykluczone, adresowała do klasy. Widocznie nie układa się jej z koleżankami. Prawdopodobnie też nie podoba się żadnemu chłopakowi oprócz mnie, przynajmniej nikt o tym nie wspominał. Nie wiem, za co spotyka ją taka nienawiść, lecz ja nigdy jej nie opuszczę, mało tego: wygarnę jutro tej hołocie, co o nich myślę i ogłoszę wszem i wobec, jak kocham Adę! Poświęcę się dla niej, przecież jej ostatnia nadzieja we mnie!!!

коБи

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: