Melodie z dobranocek

Się nagle przebudziłem i wyleciałem na ulicę bo myślałem że tam jest Kejti Melua. No ale jej nie było to tak stałem i się patrzyłem czy może jakaś inna fajna dziewczyna będzie ale nie no i wtedy zaczęły mnie atakować: najpierw Rufi zaczarowany motyl a potem W krainie tartakowej roztoki czy jakoś tak. No to ja próbowałem śpiewać Ta ostatnia niedziela ale one mnie zagłuszyły a potem jeszcze dołączył do nich Przyjaciel papikowy smok i ja już nie miałem praktycznie żadnych zębów wtedy to zacząłem prosić żeby mi darowały życie jak im oddam pieniądze ale one powiedziały że Gandhi nie był stary i znowu zaczęły mnie bić. No ale wtedy wróciła Agatka i trzymała w ręku czorsztynowy bursztyn i je zaatakowała azotem i one wtedy pozamarzały a Agatka zaczęła coś mówić że dlaczego ja nie wiem która szklanka jest czysta. Ja jej powiedziałem że ta pierwsza a ona zaczęła mnie całować po nodze. Agatka nie jest fajną dziewczyną ale poszedłem z nią do domu i zjedliśmy razem sznycle ze strogonowem a potem zaczęło pachnieć fornitem i taka się zrobiła atmosfera jakby święta były.      (kisz)

Odpowiedzi: 2 to “Melodie z dobranocek”

  1. pagmagefe Says:

    Unadulterated words, some unadulterated words dude. Thanx for making my day.

  2. Ty gościu weź nam nie śmieć na blogu bo my już znamy twoje IP i numery rejestracyjne i jeszcze raz to cię tak urządzimy że się zastanowisz troszeczkę. I nie fikaj, c’nie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: