Jurodiwyj i trzech strastotierpców niedoszłych

Monstrum przeźroczyste było na poły i unosiło się nad ziemią jak balon parnością wypełnion. Przelęknieni zapytaliśmy unisono: Ki czort ośmiela się rytuały niezborne niezapowiedzianą gościną dewastować? Kreatura odparła: Jam jest jurodiwyj, i choć nie z tego świata przychodzę, czortem nie godzi się mnie mianować, bom z siedemdziesiątego trzeciego i pięć siódm żywiołu narodzon, imienia Ganesziwarkanandabrahmyczuparutiego przyzywający do piekieł temporarnych po dusze katowaniem własnym strudzone przybywam i wracam z niemi do świateł klementyńskich, przez Polaków i Czechów niebiosami Boga Ojca zwanych. Usłyszawszy te słowa, co prawda nie jako grom brzmiące ale raczej jako piszczawka dziecielęca, w milczeniu honor postanowiliśmy istocie oddawać, a ona zapytała gdzie trzymamy słodycze; wskazaliśmy na miejsce w pokoju bocznym sprytnie zakryte. Jurodiwyj zaczerpnął z mieszanki typu wedlowska cukrowin cztery sztuki i mrugnąwszy ślipiem niezgłębionym zanikać zaczął powoli, aż całkiem przestał być widoczny i tylko poświata migotliwa a senna po nim została, jakby kto makiem zasiał po żarówkach.       (kisz)

Odpowiedzi: 5 to “Jurodiwyj i trzech strastotierpców niedoszłych”

  1. Wydymaniec Says:

    monstrum przeźroczyste,to klasyczny cukrzyk,a taki aby do słodyczy się dobrać zrobi wszystko.nawet jurodiwyja będzie udawał,chociaż wiadomo,że ani u nas ani u czechów nie występuje.oj naiwni

  2. Edward Kiszecki Says:

    No racja, domorosli spirytualisci. Rzeczywiscie amatorstwo jesli cukrzyka nie poznalim:)Ale na cukrzyka to tak naprawde wiedzmina trzeba, bo jak mu sie slodyczy odmowi potrafi byc wyjatkowo agresywny i pluje wyslodkami.

  3. Wydymaniec Says:

    Chyba,żeby przedstawić jurodiwyja jako metaforę wszelkiego uzależniającego syfu i mamy moralizatorską przypowieść.hie hie jak pisze kobi

  4. Edward Kiszecki Says:

    panie, gdzie ja i moralizatorstwo? no chyba jedynie jesli chodzi o obrone tradycji heteroseksualnej w dzisiejszym zepsutym swiecie, to tak, prawda prawda…

  5. Wydymaniec Says:

    zatem jurodiwyj,to zwykły dewiant wyciagający coś czy mógł zaczerpnąć, lepką,słodkomdlącą wynaturzoną uciechę.też metafora.hie hie.tak lepiej:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: