Rodzonej matce grozili żywcem

Po dziesięć lat gnojażeria, dopiero u spowiedzi byli, kazali robić bułki na parze z sosem czekoladowym zamiast kopytek matka miała w planie. Jeszcze popędzają prędzej, ale mówię: rodziców wina, bo pozwalają im oglądać te filmy, co człowiek człowieka nie szanuje, komiksy czytają jeden z drugim. Zdarzało się, to któryś kamień śniegiem oblepił i w ludzi celowali, chłopaka w głowę trafili, do szpitala na miejscu go zabrali. Kota, chodził taki, wzięli zabili na śmierć. A jak się odezwie to aż przykro słuchać, to się lać powinno. Potem wyrasta tu ze sklepu ukradnie, tam po ulicy zaczepia, pracą się nie zhańbi, wygodne jedno z drugiem. Koledzy przychodzą, ojca matki nie ma – wino z barku wyciągają i klnie ci hołota z balkonu, od sąsiadki skargi szły, zapowiedzieli, że jej szyby wytłuką. Jak bym dorwała, jak strzelę, to popamiętają sobie na całe życie, tak ich Bóg pokara.

коБи

Odpowiedzi: 2 to “Rodzonej matce grozili żywcem”

  1. Wydymaniec Says:

    Bóg mi świadkiem Jehowy szczera prawda panie szczera prawda.z pomocą boską na szubienice z nimi.amen.przepraszam wszystkich,ale mnie coś tak na święta wzięło:)

  2. W poprawczaku będą się smażyć!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: