Transmutatio XXXIV

Po trzech dniach postu (czyli tzw. głodóweczki) impulsywnie obżarłem się ciastek, w efekcie czego doświadczyłem wyniesienia mnie przez siłę nieznanego mi pochodzenia (poziom cukru?) nad nasze miasto, noszące nazwę 34 Fałdki. Przechodząc niewiadomym mi sposobem przez sufit zdążyłem tylko pochwycić do ręki Fizyczną niesmiertelność Leonarda Orra napisaną w wymysiöeryś (dwa tygodnie temu po wypiciu siedmiu siekier z herbaty doznałem olśnienia, iż ten język posłuży mi najlepiej do konstruowania osobistych mantr). Kiedy tak leciałem dotarło wreszcie do mnie, że to gratia gratis data, wysiłek postu był bezużyteczny. Mógł to być nawet przejaw pychy z mojej strony. Jedyne co można zrobić to uważnie czekać na odpowiedni moment; najlepiej zaś w ogole nie czekać.       (kisz)

Odpowiedzi: 2 to “Transmutatio XXXIV”

  1. Wydymaniec Says:

    „postuj”dalej:)

  2. Edward Kiszecki Says:

    postuje:)ide spac panie bo to czlowiek po nocach siedzi…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: