Jak kobicie pierogi z garnka powyfrunęły

Nie przykryła babina naczynia i wyleciały momentalnie na podłogę, wszystek farsz się wybebeszył, jedna wielka paćka na wykładzinie, jeszcze dzieciaki zaczęły po tym deptać – mały Jasiek widział, jak pierogi zamieniły się w kolibry i dlatego, ale najprawdopodobniej gaz był za duży zrobiony. Teraz cała klatka wie, że Czepniewska w niedzielę barszcz i pierogi podaje, jakby we wigilię, a nie rosół i kuraka, co przystoją.

коБи

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: