Melancholia nudnych wieczorów

Arfosito  bawi się okiem, ale tam gdzie Witold i ten drugi przestawiają garnki tak, aby zmieściły się w graniastosłupie o siedmiu ścianach wpisanym w kuchenną komódkę, uproszczone paski spektromentalne są jeszcze nieznane. Nie ma też mistrza, który wykorzystałby ten wynalazek do odczytu poziomu skupienia dwóch zagubionych nieco adeptów: Witold wykazuje wysoką koncentrację nawet podczas wykonywania zupełnie bezsensownego zajęcia, ten po lewej, nieznany z imienia – jest pochłonięty rozlazłymi myślami o przytulaniu dziewczyn. Trwa to jeszcze kilka całkiem podobnych do siebie chwil, po czym dzień kończy się jak najzwyczajniej – Arfosito zamyka pasek i idzie grać na instrumencie. Witold wyczuwa lekki wir po swojej lewej stronie, na sekundę rozprasza się widząc gasnące kolory; ale garnki są już idealnie ułożone i wszechświat może trwać nadal.       (kisz)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: