Woda grodziska wieloowocowa

Jaką reklamę wymyślili: pacjent sczesany „na przegródę” czyta w monoklu eseje Montaigne’a, a w tle widnieje nienapoczęta butelka. Nie wiadomo, czy sugeruje się, jakoby grodziską pijali intelektualiści, czy chciano nawiązać do kochającego książki dziadka ze Szczecinka (który jednak zaczesuje włosy do tyłu i używa zwyczajnych okularów), no bzdura, bzdura kompletna. Coś miałem jeszcze pisać, aha – Kiszecki trochę głupio się zachował z tą ostatnią notką, za co szczerze powiedziawszy mi wstyd, lecz pozostawmy dla niego odrobinę szacunku, wszak w liceum uczył się zaciągać od wokalisty Much. Marnie to wyszło bo marnie – ale!

коБи

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: