Fantastyczne popłuczyny: W Pierścieniu Zeykenów IV

Przy arterii wegetowały dorodne piołuny, które Triespo obsesyjnie pozbawiał kwiatostanów, by upajać się zostającym na dłoniach cierpkim zapachem. Dziecko zdawało się nic nie ważyć. – Mogę z nim nawet chodzić po linie – pomyślał i zaczął pogwizdywać melodię którejś z oklepanych arii operetkowych. A Kawwiv co kilka sekund obracał głowę w inną stronę, przyglądając się nienapotkanym dotąd roślinom, dziwnym stworom o kulistych nogach oraz – nieznanym także Triespu – popielatym ptakom z masywnymi dziobami. Te zmaterializowane modlitwy ochronne Voezlyi towarzyszyły im przez całą drogę, póki nie zniknęli we wnętrzu ogromnego namiotu.

коБи

Odpowiedzi: 7 to “Fantastyczne popłuczyny: W Pierścieniu Zeykenów IV”

  1. Wydymaniec Says:

    To może ty mi kobi powiesz kim do kurwy nędzy jest czarna woda,skoro wziąłeś się za pisanie”pierścienia zeykanów”.hę?

  2. Panie, coś Pan się uwziął na tę Czarną Wodę? Z tych wypocin Kiszeckiego wprawdzie niewiele wynika, ale przynajmniej tyle, że to jakaś inteligentna istota władająca Pierścieniem Zeykenów. Mnie zastanawia bardziej postać Tarknaza – o nim to już w ogóle nic nie wiadomo:) Dlatego lepiej zogniskować uwagę na Voezlyi i Kawwivie, którzy pojawiają się na ilustracjach;) Ja wszystko poprowadzę dalej jak trzeba i powyjaśniam, o ile Kiszecki wszystkiego nie zepsuje ‚)

  3. Edward Kiszecki Says:

    Ja Cie chuju do sadu podam, kto Ci pozwolil Zeykenow pisac? Cos zrobil? Jak sie to ma do poprzednich czesci? Kolorki na zdjeciu zmieniles i myslisz ze to wystarczy zeby stworzyc dalszy ciag wybitnej sagi tworzonej przez wybitnego pismaka?

  4. Wydymaniec Says:

    Na sąd boski czarownicę.Spalmy ta wiedźmę Lukrecje Edwardzik spalmy ją mówię.niech zasmakuje rozkoszy stosu.hie hie

  5. A Ty, Kiszecki – Listów do Francji nie pisałeś? I to najgorszy gniot, ta Twoja XIII cz. Po linii najmniejszego oporu, jak z Zeykenami. Człowiek stara się coś pomóc, urozmaicić, to jeszcze z mordą. Się dobrali, se zapalą i odważni… Wydymaniec kurdę tylko Kiszeckiemu wtóruje, ale jak samemu coś zrobić, coś załatwić, to portki pełne! No nie jest tak?!

  6. Wydymaniec Says:

    Jak się krytyki literackiej znieść nie umie z godnością,to za pisanie bloga niech się nie bierze:)nic nie poradzę,że Kiszeckiego lubię,natomiast najmilsze co o tobie mogę napisać,to Lukrecja:)

  7. Lukrecja Says:

    Krytycy się znaleźli. Kobi jest klasą samą dla siebie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: