Fantastyczne popłuczyny: W Pierścieniu Zeykenów V

Tarknaz był już na śmierdzącym padliną, wpół spalonym statku. Zgodnie z informacjami uzyskanymi w procesie telepatii genotypowej właśnie tym wehikułem Kawwiv miał zostać wywieziony z Systemu Pierscieniów do Drogi Mlecznej. Stan statku budził u Tarknaza spore rozczarowanie, tym bardziej iż po dwugodzinnych poszukiwaniach czegokolwiek, co dałoby szanse przedłużenia tropu, nie znalazł niczego oprócz kilkunastu zdechłych gryzoniów i zatrzęsienia wielkich grud międzygalaktycznego pyłu oblepionych wszelakim robactwem.

W pomieszczeniu, które kiedyś było najprawdopodobniej magazynem żywności, jego oczu dobiegł jakiś refleks, coś pobłyskiwało pośród wszechobecnej spalenizny i syfu. Był to medalik na łańuszku, rodzaj wizytówki, jaką mają w zwyczaju rozdawać potencjalnym klientom przeróżni rzemieślnicy i szarlatani. Awers przedstawiał młodego mężczyznę z barwnym tatuażem na twarzy, na odwrocie zaś widniał wygrawerowany napis: TRIESPO REZPOKA. DYPLOMOWANY KURIER I PRZEWODNIK. OBSLUGA W OBREBIE 214 GALAKTYK. UPRAWNIENIA NA POJAZDY TYPU OWADOWEGO I KOLIBRY. BEZPIECZNY TRANSFER DUZYCH GRUP ORAZ INDYWIDUALNY. CERTYFIKAT 2-GO STOPNIA NA MOCE DUCHOWE. Tarknaz uśmiechnął się do siebie. A więc to prawda, Voezlya została w Systemie. A z odnalezieniem tego pajaca nie powinno byc problemów, nawet tu, w Układzie Słonecznym.          (kisz)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: