Trzy główki w modlitwie o litość

Zapach zadeptań pozostał kiedy uciekałem. Okazało się, że dziewczyna zrobiła to sama pod naporem straszliwej presji, o której nic nie było wiadomo. Nie odczuwałem, poza obrzydzeniem, żadnej potrzeby. Wparowałem w panice do wąskiej klitki – siedziała tam już nasza grupa, wszyscy gotowi do snu. Przewodnik, pozostając w najlepszym humorze, przedstawił nam siedemnastoletniego mężczyznę, który od osiemnastu lat ćwiczy jogę tybetańską. Kwestia świadomości, tak brzmiała odpowiedź na naszą podejrzliwość.          (kisz)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: