Żyjmy długo i zdrowo, część I

Produkty, jakie nabył Marek, zrazu wydały się pożywne i wartościowe, ale babcia Małmazja zbyt długo do czynienia miała z zakupowymi krętactwami świętej pamięci dziadka Kocyfała. Etykiety dowodziły niezbicie, że artykuły przybyły z innego punktu sprzedaży, niż było to Markowi przykazane. Woda od Heroda, kasza od Judasza, a od Piłata sałata. Nie mowiąc słowa więcej kozika, który akurat pod ręka był, dobywa i mach! – Markowi przy uchu, a ono prosto na drewnianą deseczkę, pomiędzy farfocle skrojonego pora. Będziesz na przyszłość pamiętał – rzecze łagodnie babcia Małmazja wsypując zawartość deseczki do zupy – żeby na zdrowiu nie oszczędzać. Dziadek Kocyfał, bacz uważnie, osiemdziesiątki szóstki dożył. Marek, rad z tego, iż stareńka przyczyn oszustwa nie dochodzi, nad straconym uchem rozpaczania na później odkłada, i do łazienki gna piorunem. Za zaoszczędzone na kupnie badziewia pieniądze nabył bowiem pismo z gołymi babami.

 C.D.N.         (kisz)

Odpowiedzi: 2 to “Żyjmy długo i zdrowo, część I”

  1. hey, yakby Was to ciekawiło to sampel trwa i ciągnie dalej, yeno nazywa się kompan i zamieszcza pod adresem: http://piotrmierzwa.blogspot.com/ – ale to ciągle ten sam blog, ciągłość zachowana na poziomie treści, nie nazwy; ale (do potęgi drugiej) kolejne przedzierzgnięcia nazwy nie są przewidywane. Robicie ciekawy hałas, a mnie było zaszczytnie być tu podlinkowanym, więc nie widzę braku powodu dla niniejszej autoreklamy. Cześć pracy (literackiej)!

  2. Edward Kiszecki Says:

    Czesc pracy, tej pseudo i tej literackiej!
    Pozdrawiamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: