Żyjmy długo i zdrowo, część II

Zanim usłyszymy spokojne, acz władcze: Marku, proszę natychmiast wyjść z łazienki! babci Małmazji, zanim odkryjemy, dlaczego Marek skutkiem młodzieńczego samogwałtu zamienił się w pozbawionego woli helminta, zanim wreszcie poznamy podczas nadchodzącego obiadu nieprzeniknioną ciotkę Stanuszinę, musimy – aby zrozumieć ciąg fabuły – przenieść się o szesnaście bez mała lat wstecz i zajrzeć do tzw. wnęki, czyli ni to wnęki, ni małego pokoju wydzielonego niejako – za pomocą domowej roboty drzwi z listwy – z jednego z trzech głównych pokojów mieszkania babci Małmazji. W tej bowiem wnęce, w sierpniu roku 1988, dziadek Kocyfał do spółki ze stryjem Muszkatelem opracowywali receptury iście czarcich nalewek – najpierw ziołowych i owocowych, następnie warzywnych, w końcu posunięto się do nalewki z jaj i mięsa. Jak głosi miejska legenda, efektem spożycia obłąkańczych trunków był rychły zgon stryja Muszkatela, poprzedzony wielokrotnymi wizytami w szpitalach, podczas których to lekarze przysłowiowo rozkładali ręce. Dziadek Kocyfał natomiast, wykaraskawszy się najprawdopodobniej dzięki niemniej szaleńczym zabiegom babci Małmazji, zamiast okazać skruchę i rzecz odpokutować, ocalił mięsną nalewkę, nazwaną z głupia obyłnicą, w tajnym schowku pod kafelkiem w łazience.

C.D.N.                   (kisz)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: