Edwarda Kiszeckiego odpowiedź na „11050 Messiaen”

Androidy, tajemniczy przybysze, międzyplanetarne porachunki – mamy tu prawie wszystko, co w słynnej produkcji Arno Luxemburga. Z wyjątkiem jednego: nachalny erotyzm, eksponowanie atrakcyjnych – choć niekoniecznie utalentowanych – aktorek, zastąpione zostało filozoficzną głębią i nastrojem godnymi samego Tarkowskiego.

                                                                                                         Albert Bergman, Rolling Stone

(kisz)

Reklamy

Komentarze 4 to “Edwarda Kiszeckiego odpowiedź na „11050 Messiaen””

  1. Biore to do siebie. fragment wypowiedzi ma sie rozumiec. Pan sie nie zna, pan niech nie pisze. Bo moge zaskarzyc, zamkna to to panu i po co tak?

  2. Edward Kiszecki Says:

    Coz, cytuje jedynie „Rolling Stone”…jestem pewien ze o Twoich obrazach mieliby odmienne zdanie;)Poza tym, wiesz, w „11050” Messiaen bylas jeszcze mloda, ot, trzpiot taki co przed kamere wyskoczyl, nie to co teraz, artystka dojrzala i swiadoma.

  3. Aha… takie buty , panie…

  4. Edward Kiszecki Says:

    Co, co? Co buty? Dajesz mi do zrozumienia, ze poniewaz nie posiadam wyzszego wyksztalcenia, to nie jestem na poziomie do nawiazania intelektualnej dyskusji? Uwazasz sie za lepsza ode mnie, zaliczajac mnie do grona kmiotow, plodzacych dzieci zagryzajac kielbasa i popijajac sokiem z kiszonych ogorkow, a pozniej pierdzacych pod koldra? Czy dobrze zrozumialem?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: