Jak nikt inny potrafił ukazać piękno codzienności

Dziegcieje. Co? Że zdziegcia się, mówię. Że…żegna się pacierz z przylepką do trawy, to miałeś na myśli? Nie, zdziegcia się. Ciemnieje, się znaczy? Nie ciemność, stężenie. Stężenie wilgoci? Czy ja o wilgoci, czy słuchasz w ogóle? To czemu stężenie? Bo tak to się mierzy. Co mierzy? Zdziegcienie. Zdziegcienie to z Lema? A Lema czytałeś? Nie, przeglądałem trochę. Co konkretnie przeglądałeś? No, tytułu to ci nie powiem. To czemu o Lema, jak nie czytałeś? Tak mi się jakoś, tego, zamarzyło. Cicho?! Co, co się stało? Sczeznęło. Zdziegciało, rzec chiałeś? Sczeznęło mówię przecież, nie zdziegciało. Sczezło się mówi, chyba? Możliwe, możliwe że to z Lema, sczezło. Lema nie czytałem, więc się nie wypowiadam. No, coś tam jednak przeglądałeś? Co prawda to prawda, całkiem ciemny nie jestem, w temacie. W Milionerach byś pewnie sobie poradził. Chyba tak, to jakoś było coś takiego, z takim fantastycznym tytułem, nie coś normalnie tak istniejącego, coś bardziej takie fantastyczne było w tym tytule.          (kisz)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: