Ogłoszenia parafialne na 1. maja

moya gebaZebrało się tego trochę. Na samym wstępie pragnę zaznaczyć, że to jak zwykle wszystko wina Kobry. Tak tak, ponad miesięczna przerwa w publikacjach (nie licząc jego pożal się Boże wierszyka) zaczęła się dokładnie z dniem przyjazdu tego szubrawca do mojego miejsca zamieszkania w Kornwalii. Okazało się, iż człowiek ten, mianujący się wieloma przedziwnymi pseudonimami, odnajduje się w stanie niepojętego wręcz wewnętrznego rozbicia. Lepiej zaś rzec: pełnej, nabebeszonej do granic bezwstydu rozwałki. Klasyczne ani w tę, ani we w tę, przy czym cały czas zapewnienia z jego strony, że tu o żadne dziewczyny ani takie tam nie chodzi. Resztę można sobie samemu dopowiedzieć – i doczytać w ostatnim poście.

Emisja jubileuszowych znaczków nie została bynajmniej wstrzymana, jedynie dana została P.T. Czytelnikom stosowna przerwa, aby ich nie zanudzić. Od razu mówię też, iż emisji serii jubileuszowych znaczków z literatami narodowości polskiej z mglistą radością i udawanym zaangażowaniem podjął się Kobra właśnie. Z zadania najprawdopodobniej jak zwykle się nie wywiąże, taka już natura tego krętacza, ale to do niego prosimy kierować wszelkie oskarżenia o antypolskość, zaniedbania, fuszerkę itp.

Dalej: poboczną przyczyną zastoju w publikacji wpisów przez Edwarda Kiszeckiego była również praca nad tzw.”filmem” – kolejnym gazem, który ten musi co jakiś czas z siebie wypuścić. Jeżeli komuś nie przypadło do gustu ostatnich 6 dokonań autora, to prosimy nadziei z siebie nie wyłudzać, iż tutaj będzie inaczej. Ba, Neno Neno pozbawione jest nawet zarówno zawirowanej fabuły Saponine, jak i wysublimowanej elegancji 5 lekcji tańca dla osób niewidzialnych. Cóż więc zostało? Ekhm…Tak czy owak, jeśli ktoś już musi to oglądać, proszę kliknąć poniżej:

neno nenoPrzy okazji, nie prezentowaliśmy jeszcze wcześniej na blogu dzieła, które sam Edward Kiszecki uznaje za szczytowe osiągnięcie swojej kulawej kinematografii, a które powstało rok już temu z okładem – wspomnianych 5 lekcji tańca dla osob niewidzialnych. Jest to zaledwie pięć minut, więc jeśli kto woli zmarnować trzy razy mniej czasu – polecamy zamiast Neno Neno:

5 lekcji tancaNa koniec wyznam, ze blogowanie, w tym uroczyste obchody 5-lecia Tonika Językowego, stanęły pod potrójnym znakiem zapytania, albowiem najpłodniejszy, najrzetelniejszy, i najzdolniejszy autor bloga, czyli Edward Kiszecki, zamówił sobie akurat zestaw wszystkich części Heroes Of Might And Magic. Grał on jedynie w trójkę dawno, dawno temu, i to tylko przez jeden dzien swego życia (na dodatek z dziewczyną). Zakochał się wtedy w tej trójce, a z realizacją uczucia czekał do dziś właśnie. Także jeżeli tylko zechce mi to ustrojstwo działać na siódemce, to być może adieu, posty, na długie tygodnie. Ale bądźmy dobrej myśli, jak mawiał Marek Aureliusz. Do następnego, drodzy Czytelnicy!         (kisz)

P.S. Mareczkowi Drabince dziękujemy za aktywne uczestnictwo w życiu bloga. Zostanie on odznaczony orderem. Na razie zaś zapewniamy, iż pamiętamy, kochamy, gładzimy po łysince i drapiemy pod bródką. A titititi, niedobry ti…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: