Ociec w podróży drużbowej

ojciec w podróży służbowej

Pojechał Tatko za granicę po multiwitaminę i napoje w puszkach, ze sobą zabrał miedziane fenigi i banknoty z nieznanymi głowami – to właściwie mordy takie, takie szwabskie mordy renesansowe. A po co mu one? Przecież w tych Niemcach to jest tak, że se w sumie wchodzisz do sklepu i se bierzesz co chcesz, i wychodzisz, i już to potem masz. Tatko nakupił różności, ale zostawił je w autokarze. To nie tylko rzeczy do picia były, bo i kalkulator porządny, i zegarki elektroniczne. No na szczęście torba się znalazła.

кoБи

Advertisements

komentarze 2 to “Ociec w podróży drużbowej”

  1. Marek Drabina Says:

    Każdy głupi wie, że wtedy były na topie zegarki z kalkulatorem, nie wiem po co miałby jeszcze kalkulator porządny kupować, chyba po nic. A tej multiwitaminy to musiał nakupić, boście wyrośli jak na przysłowiowych drożdżach! Tylko pytanie: czy taką w proszku, czy taką w płynie, czy taką w zagęszczonym płynie? A może po prostu czyste molekuły? Teraz, po szczegółach, poznamy, czy to wszystko prawda z tym wyjazdem. Żeby tam znowu nie było, że nie ojciec tylko ojciec sąsiada, nie wyjechał a poszedł, nie do NRD tylko na targ i nic nie kupił tylko sobie oglądał.

    • Marek, ale nie… Marek bo to w ogóle było tak że ten sok multiwitaminowy to on stał w lodówce i jednej soboty nam się przypomniało że on tam chyba stoi jeszcze i powiedzieliśmy mamie że byśmy chcieli się napić ale okazało się że stał już za długo i się zepsuł to znaczy sfermentował prawdopodobnie i mama wylała go na naszych oczach do zlewu a myśmy siedzieli zawiedzeni przy stole w kuchni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: