Wróciło PBO. Groza w Zakładach Farmaceutycznych im. Xenny Żyworowiej.

fabryka PBOTaśmy ciągną się w nieskończoność. Kazali podpisać klauzulę o zgodzie na pracę w szkodliwych warunkach, jednocześnie zapewniając, że zagrożenia żadnego nie ma. Po paru nocach pracownicy przestali pojawiać się na zmianie; rodziny pytane przez telefon o stan zdrowia bliskich odpowiadały chaotycznie głosem tak roztrzęsionym, że kierownikowi pakowaczy odechciało się żyć. Później okazywało się że oni są, ale gdzieś indziej. Gdzieś indziej funkcjonują jakoś, na innych zasadach. Nowy Pyramidon (ochrzczony teraz po wschodniemu Pierwnyj), działa nie przez osiem, ale co najmniej osiemset godzin. Dodali do procesu nowe fazy, m.in. rozłamności rdzeniowo-moczanowej, parzenia owalnego i strzępienia, takiego tam popapraństwa sypią; podobno nawet szkło ołowiowe tam jest i coś wyciągnięte z mózgu. Dają ci niby na taśmę specjalne rękawiczki, ale to jest takie dziadostwo że przez wszystko przejdzie, wchłania się przez skórę. Szmatka na nos przecież też nic nie daje, z tego wychodzi taki brud, to później godzinami cieknie ze skóry, zmiękczone. Do tej pory produkowali tu polopirynę i aspartam – to też się wdychało, ale nie było takich rzeczy. Część personelu przeniesiono żywcem z egipskich zakładów mięsnych w Bydgoszczy. To już właściwie nie są ludzie, to jest coś, to jeszcze żyje. Oni przez kilkanaście lat produkowali stary pyramidon, a teraz będą robić nowy. Jeden młody człowiek myślał, że to będzie dobra zabawa, usunął wszystkie pudełka z taśmy, zażył. Na początku zaczął wrzeszczeć: Przestańcie, to tak nie może być! Tak nie może być! Potem wywlokło mu różne rzeczy ze środka na zewnątrz, ale on się już tylko uśmiechał. Najgorsze, że nie umarł, tylko mu tak zostało. Przebywa teraz pod opieką rządu, podejrzewamy że w jakichś podziemnych laboratoriach. Prosimy, uratujcie nas.              (kisz)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: