Urania —> podróż do kresu możliwości

uraniaStalinie, wzywam cię na ognie wieczne! zapełgało schrypłym dźwiękiem po kokpicie, kiedy zwinęła się ostatnia szpula taśmy. Wujaszek dysponował szeregiem zdolności parapsychicznych i nadchodził czas na jego popisowy numer: połknięcie czubatej łyżki cukru. Zarówno to, jak i maleńki statek kosmiczny Tenga-X-57, przypominający wyglądem stary żyrandol, dawały mu możliwość swobodnych podróży w przestrzeni i czasie. Wtem – zjawia się w grudniu roku 2001 w stargardzkim mieszkaniu, Kobra otwiera drzwi i natychmiast owiewa go resztka mgły syntetycznych taktów ze skrzypcowego koncertu Prokofiewa: Wskakuj na stół, zaraz to wszystko zniknie! Zanim się zorientował, spadają już w kosmiczną ciemń prosto do Uranyji, krainy kresu możliwości. Tak narodził się Vuro Yaurta. Kobra zdążył jeszcze jedną ręką (która wystawała przez okno) zabrać ulepione w dzieciństwie ciastko Stalina, zbitą chlebową kulkę. Strach pomyśleć, co przyniesie w połączeniu ze stołową łyżką cukru. Po Urańji lecimy na Oriona, komunikuje Vuro, ale w międzyczasie wpadnę jeszcze w jedno miejsce w przyszłości. Dla ciebie będzie to wyglądać jak ułamek sekundy. Ty zostań, bo żujesz ciastko. A Stalin tak w ogóle to była ciekawa postać, podobno chciał odbudować społeczeństwo wedyjskie. Vuro Yaurta jakby mryga, jakby miga, i znika na obiecany ułamek. Przylot: godzina 20:55, 22 grudnia 2017, gdzieś w Kornwalii.

(kisz)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: