W przemożnej szkatule atmosferki (Idę na pole, na uschłą łąkę! Zbieram zboże i mielę na mąkę!)

przemozna szkatula atmosferkiJeśli to ma być według ciebie atmosferka, to nie chcę wiedzieć, jak będzie wyglądać mendówa! – zawołała mama, przewracając naleśnik na patelni.

 

Ektoplazma opanowała Tonik Językowy

Obudził mnie śpiew ptaka oraz szczątki piosenki Grzegorza Turnaua Cioplet w Krysnie. Chciałem wyjść z mieszkania, bo Kobra z przeszłości powiedział mi, że w starym wagonie wypoczynkowym w Kołobrzegu właśnie wynaleziono licytowane kierki, przy czym cały czas padał ciepły deszcz. To jest właśnie ten moment, kiedy po przejściu pierwszego poziomu Ectoplasm B3 Atoryega wszystko się nagle zawiesza, a przy próbie ponownego wgrania wyskakują wszystkie możliwe errory. I nie wiesz, co myśleć: bo z jednej strony szkoda, że się zawiesiło (nawet reset nie pomaga, trzeba wyrywać wtyczkę z kontaktu) – ale z drugiej masz jednak tę satysfakcję i odczuwasz wdzięczność za to, że widziałeś co widziałeś. Niestety, po sobotnim wpisie Kobry na temat ektoplazmy zaczęły się dziać dziwne rzeczy, natomiast wspomnienie przynoszonych przez Wujka w czasie zimowych ferii pączków wywołało już zupełny obłęd (słyszano doniesienia o desperackim chodzeniu do supermarketów w nadziei na przywołanie drogich duszy wspomnień). Na rysunku powinna znaleźć się jeszcze plątanina kabli i Rick Dangerous uciekający przed kamienną kulą.

Nagroda Nobla 2018 przyznana

Nie wiemy, dlaczego Komitet Noblowski tak się pospieszył, a właściwie wiemy. Ponieważ Edward Kiszecki został słynnym medium materializacyjnym, uznano go za świętego Kościoła Powszechnego Ektoplazmy. W związku z tym wkrótce może nie być zdolny do pełnienia funkcji osoby publicznej; komitet przynał mu Nagrodę Nobla w następujących kategoriach: fizyki za odkrycie nowego pierwiastka, kisznu; chemii za zbadanie składu PBO; medycyny za uleczenie podagry u osiemdziesięcioletniego starca za pomocą starożytnych jabłek; literatury za wpis Pogawędki przy szachach; a także pokojową Nagrodę Nobla za założenie Wolnego Kraju Jabłkonii oraz rozprawienie się z banderowską juntą w zachodniej Ukrainie. Tym samym Edward Kiszecki stał się najwybitniejszą postacią wszechczasów.

Ektoplazma nie wybiera

Emisja ektoplazmy może nastąpić w każdym momencie u każdego, nie należy się łudzić, że są od tego jakieś wyjątki. Duchy robią zdjęcia ust podczas snu. To straszneeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeelkuynv f[ioawemd,bm?>Cb;lzj8o457pbm$^Q#^$N . Oho…mówiłem, że to jest ten moment, zaczynają wyskakiwać takie właśnie dziadostwa. Być może nie zdążę opublikować tego posta. Znany jest też piesek o imieniu Piko, który opowiada smutną historię ze swojego życia: miał brata, ale on zmarł, bo nakarmiono go orzechami makadamii. Zjadł orzechy makadamii i umarł, bo psy nie powinny jeść tych orzechów. Zastanówcie się, co tak naprawdę oznacza ektoplazma. Chyba nie potrzeba geniusza, aby to rozszyfrować: Edward Kiszecki TO PLAZMA. Ujawniona została cała prawda o postaci i stanie skupienia jednego z głównych autorów witryny.

Pień radioaktywny

Prosimy nie wchodzić na stronę, gdyż poprzez ektoplazmę aktywuje ona pień radioaktywny narastający z lodówki w Stargardzie na całą północną półkulę. Nastąpiło już całkowite scięcie się gziki, pokrętła nie działają, zamrażarka w rozsypce (żarówka w moim pokoju wypala się…). Słyszysz motyw przewodni z gry Armageddon (on dobry był, pomagał im, choć nie miał sił…), ewentualnie smęt Kraina Japońskiej Wiśni albo Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos wykonaniu Maryli Rodowicz (Było ciemno…). Wstajesz w środku nocy, bo nie możesz zasnąć, chcesz iść do rodziców, a z nich toczy się ektoplazma… Ratunku, ja nie chcę tajemnicy wygasłych wulkanów…!!! Adadi-adida, adadi-adida

Yedna Wyelka Kupa Gnoya

Autorzy zażywali PBO, a następnie przy pomocy ektoplazmy przybierali wybraną przez siebie formę. Naprzykład Jan Sielawa, aby zamienić się w Vuro Yaurtę, potrzebował zażyć 6g PBO. Zasadniczo im mniej wybitna postać „wyjściowa”, a bardziej wybitna postać docelowa, tym więcej potrzeba było PBO (wbrew sensacjom z poprzedniego wpisu, sprawa jest prosta: PBO jest substancją wywołującą emisję ektoplazmy). Podobno Edward Kiszecki, aby zamienić się w Lwa Bruxensztajniego, musiał jednorazowo zażyć aż 18(!!!) gramów PBO. Później dopiero okazało się, że PBO to właśnie Proszek Błogości Oświecenia, być może to właśnie była ta tabletka z ziemskich ziół, którą znalazła Anastazja na innej planecie i dała Władimirowi, aby szybciej myślał. Być może tak właśnie było, ale do tego czasu autorzy zdążyli napublikować już ponad czterysta całkowitych głupot na Toniku, więc lepiej to tak zostawić jak wcześniej.

Pole

Idę na pole, na uschłą łąkę! Zbieram zboże i mielę na mąkę! – tak zaczyna się przyśpiewka ułożona przez Örmöz Dziorköna podczas pierwszego lotu Oryo-33 (statek widać na rycinie powyżej). Jest to również piosenka rozpoczynająca każdy z 16 epizodów animowanego serialu Nowe wspaniałe przygody w kosmosie, czyli Załoga Oryo-33 w gotowości, zrealizowanego według serii książeczek. Kiedy piosenka się skończy, to potem przez cały czas (z małymi przerwami) leci na przemian muzyka Jarre’a albo Tangerine Dream z lat w Virgin, a do tego co trochę oczywiście Trójkąt Bermudzki Tomity, więc te wszystkie mendówy i smęty związane z nocnym sączeniem się ektoplazmy zostają rozwiane słoneczną energią głodówki. Dlatego pierwszy odcinek serialu (tak jak i pierwszy tomik, nie mylić z tonikiem, hehe) to jest czwarty odcinek W poszukiwaniu zachachmęconej atmosferki, gdzie atmosferka zostaje ostatecznie odnaleziona. Co prawda wtedy, chociaż już permanentnie w stanie atmosferki, załoga zaczyna szukać czego (a właściwie kogo) innego. Babcia (zmaterializowana w formie ektoplazmy przez samego świętego) skomentowała natomiast całą rzecz, czyli zamknięcie Tonika Językowego następująco: srali muchy, będzie wiosna, będzie trawa lepiej rosła, a potem jeszcze: służka, wyleź spod łóżka, przynieś panu kapcie, bo się panu srać chce. W ten sposób wszystkie babcine mądrości życiowe zostały uwiecznione na Toniku. Chociaż trzeba przypomnieć również: Jerzyk pamiętaj, bez Boga to ani do proga!

„Koła, symetria, złudzenia optyczne, widzenie rzeczy niewidocznych”

Kiszeckiego mamy z głowy, Yaurta z Dziorkönem odlecieli (Kiszecki, swoją drogą, przybrał tam swą finalną formę, Pana Czekova – 22 gramy PBO!), a Arno Luxemburg? Otóż gagatek ten, sprawca całego zamieszania z ektoplazmą (wiadomo, niemieckie nazwisko, chociaż niby Światłogrodzki), pod koniec Tonika patrzy się w półprzejrzystą kulę emitującą – i tu uwaga, nie ektoplazmę – swoisty rodzaj promieniowania. Tyle na ten moment możemy powiedzieć. A więcej nie będzie, więc proszę zakończyć temat. Zresztą, co kogo obchodzi Luxemburg, on przecież przez większość czasu i tak mało co publikował, tylko zakładał w kółko nowe blogi, a na Toniku a to kasował jakieś posty, a to przywracał, nie wspominając już o tym, co nawyprawiał w roku 2015, kiedy mu odbiło. Przecież przez niego Tonik praktycznie umarł. Ludzie… już naprawdę, tak ten blog został przez niego umęczony że nie wiem. A toście, tak w ogóle, nie zauważyli, że na wszystkich prawie rysunkach z serii geometria na wesoło również widoczna była ektoplazma? No dobra, zdradzę Wam, że na koniec Oryo-33 ląduje na quasi-księżycowym pustkowiu i zabiera tego nieszczęśnika gapiącego się w kulę, od tej pory jest on członkiem załogi. Podobno jeszcze zażywa jakąś niewyobrażalną ilość PBO i zamienia się w ostateczną formę Arno Luxemburga, którą jest…

„Wiązanie węzłów, torebki, czesanie włosów”

W kolejce na publikację ustawiła się cała kolekcja rekwizytów z dzieciństwa: wycinki z książek do środowiska (również nieodżałowana Poznaj Świat), komiksów, kadry z gier komputerowych. Tylko, pytam się, po co? Ulubionym motywem Edwarda Kiszeckiego była zawsze sekwencja kilku obrazków z zegarem, pokazane było codzienne życie, co dana osoba/osoby robią o której godzinie dnia. Wtedy widzisz, że życie to książka, że my tak sobie opowiadamy. Sidorowicz Heider kuku, Sidorowicz strzela z łuku. Wszyscy się spodziewali czegoś lepszego na zakończenie Tonika: mama, tata, Wujek, Kobra, zarówno tekstowo jak i graficznie. Spodziewano się że będzie to coś na zasadzie finałowej sceny z Poszukiwaczy zaginionej Arki (bo i też otwarcie Tonika było, trzeba przyznać, spektakularne, niczym Indiana Jones umykający przed kamienną kulą), tudzież zakończenia ostatniego odcinka serialu Alternatywy 4. Tutaj natomiast, teraz, w tym momencie znaczy, podczas zamykania Tonika, daje się słyszeć co prawda wołanie babci: dzieciaki nie patrzcie!, ale dla reszty widzów powstaje wrażenie popłuczyn (bardziej już to przypomina rozczarowanie pierwszym numerem Mega Marvela ze Spidermanem). Wujek skomentował to tak: szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś innego, a oni po prostu nie wiedzieli co wymyślić, więc taką siepę zrobili. Ale czego chcieliście, a poza tym co, film (3453 Dostoevsky) Wam nie wystarczy? Pamiętajcie jednak, że Tonik Językowy zakończył się na statku Oryo-33, na którym wszyscy mieszkańcy bloga przyjęli swoje najdoskonalsze formy. Ze znanych nam, są to kolejno: Vuro Yaurta, Pan Czekov, Örmöz Dziorkön i Atoryega III Świtnic.  W starożytnych kronikach można znaleźć informacje o innych mieszkańcach (dziadek i babcia ze Szczecinka, babcia ze Stargardu, rodzice, i inni). Głównym zadaniem załogi jest odnazlezienie, czy właściwie szukanie, Volgi Oxenvint, która jest materialnym wcieleniem Wszechuniwersalnej Kosmicznej Macierzy. Prawdopodobnie ma ona być uzupełnieniem odnalezionej atmosferki, bo jak wiemy atmosferka to Mała Sfera Ducha (mała kula czystego światła, czyli niesamowicie mocno skupione, skoncentrowane w punkt światło), esencja męskiej energii jang, podczas gdy materialne wcielenie Wszechuniwersalnej Kosmicznej Macierzy jest esencją żeńskiej energii jin (bo nie dość że to macierz, to jeszcze wcielona w materię, więc  tak jakby jin do sześcianu; te trzy materialne wymiary obecne w sześcianie [czyli materii] przejawiają się jako trzy formy tegoż wcielenia: Xenna Żelina Żyworowiej [„zwykła”, ziemska forma], Pani Szada [materialna forma galaktyczna], oraz Volga Oxenvint [najdoskonalsza forma materialnego wcielenia Wszechuniwersalnej Kosmicznej Macierzy, poszukiwana od tysięcy lat]; przeskok między formami oficjalnie dokonuje się również za pomocą PBO, chociaż jak to ktoś powiedział [chyba zresztą był to Vuro Yaurta]: to już jest po prostu boska inkarnacja, więc tam jest kompletnie bez różnicy czy ta osoba weźmie PBO czy aspirynę…takie wcielenie może zamienić się w kota albo puszkę lemoniady bez żadnego wysiłku, może równie dobrze niczego nie brać.).

Na polance u Anastazji

Jeśli ktoś chce, to na końcu czeka go niespodzianka. Tam widać nas wszystkich jak siedzimy sobie na polance u Anastazji. Jest bardzo przyjemna atmosfera, siedzimy sobie na polanie i cieszymy się słońcem. Później przychodzi też Joachim i trochę rozmawiamy, a trochę siedzimy w milczeniu na trawie. Pojawia się też na chwilę Trehlebow. I chociaż dużo ciekawych informacji się tam dowiadujemy, to nawet nie o to chodzi. Po prostu, człowiek czuje się, jakby się wreszcie obudził. To wszystko jest naprawdę bardzo proste, wystarczy zwyczajnie żyć.

(kisz)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: