Archive for the Dziwoląctwo Category

I w oknach tych się przeglądam jako w lustrach złotych…

Posted in Dziwoląctwo on Maj 1, 2017 by tonguetonic

narzuta kanapowa LermontovLegendarna sesja zdjęciowa w domu Gaetano Russo. Powyżej: narzuta kanapowa Lermontov.

Piekarnik świetlny Dimitre i pozłacane pojemniki Dobrowolski

Piekarnik świetlny Dimitre, pozłacane pojemniki Dobrowolski. Wystrój kuchenny projektu Gerharda Straussa.

system przestrzennych drzwi balkonowych Ruslana

System przestrzennych drzwi balkonowych Ruslana, podłoga od Fragolettiego.

szafa lustrzana Vadim, stół i krzesła wyskokofunkcjonalne Yagoda

Szafa lustrzana Vadim, stół i krzesła wyskokofunkcjonalne Yagoda.

Modele: Wasił Janowski i Wiera Szapołowskaja

Modele: Wasił Janowski i Wiera Szapołowskaja. Wasił ubrany jest w koszulkę Kalashnikoff i spodnie Tesla, Wiera nosi bluzkę Nupagadi i leginsy Raskolnik.

Stresa, Italia, 1983.

(kisz)

Listy do Francji, cz. XVIII: Biblioteka Kaduceusza [zachowane fragmenty, bowiem ta część listów zostala najpierw przypadkowo nadpalona, a pózniej zamokła]

Posted in Dziwoląctwo on Styczeń 27, 2017 by tonguetonic

biblioteka-kaduceusza

[…]leżał na tapczanie i ręka mu się – niby sama – unosiła. Taki wstęp do lewitacji; na biurku karteczka „witarki nie maja na mnie żadnego wpływu”[…]

[początek nieczytelny]…Mishra był pierwszy[…] i najpotężniejszy[??]. Bragdon drugi, Laja Joga w ogóle nie wpadła w nasze ręce, a szkoda – po tytule można spodziewać się zestawu mantr, mudr, jantr, cudów; zabiegów z czakrami itp; Krishnamurti również się nie napatoczył (w każdym razie nie ten), a [wracał/Wrocław?], bo efekt „serii” dodałby jeszcze wrażenia lekturze, która w przypadku Krishnamurtiego zawsze trzyma poziom – jak to by powiedział Wujek: można w ciemno brać.

Światłogrodzkiego Ścieżka ognia w przyrodzie[…] jakiś ocalały egzemplarz, proszę natychmiast dzwonić do [imiona nieczytelne], cena jaką są w stanie zapłacić za tę knigę przekracza ceny działek na Księżycu. […] powodów panie w Miejskiej Bibliotece publicznej w Szczecinku nie udostępniają do wypożyczeń. A oto, co stało o książce…[?]:

Książka[…] to niezwykłe połączenie dziennika, eseju, oraz opisu ćwiczen energetycznych i mentalnych. Szczególną uwagę przywiązuje Światłogrodzki do treningu ciała ognistego, opracował on w tym celu unikalne techiki[…] powstała podczas 100-dniowego pobytu autora na wyspie Sachalin. Tam Światłogrodzki w pełni rozwinął i usystematyzował swoją filozofię i praktykę [ruskiej(?) jogi, którą nazywał „ścieżką ognia jogina(?) przyrody”], […] z dala od [dalej nieczytelne].

(Nażyr zwany Ludowitem)

*** (Bernard żyje w wieżowcu…)

Posted in Dziwoląctwo with tags on Maj 28, 2016 by tonguetonic

bernard zyje w wiezowcuBernard żyje w wieżowcu pozbawionym prądu, windy. Zadzwonił wieczorem myśląc o naprawie elektryczności. Kobieta odburknęła mu niegrzecznie. Prognozy okazały się niezbyt zadowalające. Z tym całym galimatiasem nie da się nic zrobić. Podenerwowany rzucił słuchawkę i zemdlał, strącając przy tym świecznik. Sąsiedzi w pożarach małej komórki wyobrazili sobie poprawę. Bernard ocknął się, zobaczywszy figurę z wosku. Figura ta unosiła się, brązowiejąc i brązowiejąc, a przy tym opalizowała. Wieki temu była to historia nieodwzajemnionej, aczkolwiek niezbyt porywającej intrygi. Któż by przypuszczał, że matka Bernarda pojawi się właśnie dzisiaj, w dniu przesilenia? Czy nie mogła pojawić się, naprawiając wszystko, pojutrze? Ponieważ napięcie rosło, a nikt nie spodziewał się awarii tak wczesnym popołudniem, Bernard postanowił zamknąć Dorę, która niebezpiecznie zbliżyła się do krawędzi wieżowca siedemnastopiętrowego.

(praca zbiorowa)

Pyramidon O 14.15

Posted in Dziwoląctwo with tags , on Maj 8, 2012 by tonguetonic

Drodzy Czytelnicy/Widzowie/Słuchacze! Po kolejnej fazie milczenia Edward Kiszecki znowu powraca – po raz niewiadomo już który – z epokowym, w obrębie swojego zmizerniałego świata, dziełem. Panie i Panowie, a także Hermafrodyci – monumentalny, mózg zdmuchujący, terapneumatyczny PYRAMIDON O 14.15, czyli Artyficjał wizualny! Z przyczyn politycznych film opublikowany zostanie w dwóch częściach – do obejrzenia pierwszej z nich zapraszam już dziś, część druga ukaże się na dniach. Na dniach, powtarzam!          (kisz)