Archive for the Zlewka popłuczyn Category

Vuro Yaurta i Örmöz Dziorkön w Kiszecki’s Trashy Fantasy (to również jest siódma część! widzicie? to nie może być przypadek!)

Posted in Zlewka popłuczyn with tags on Styczeń 19, 2018 by tonguetonic

Vuro Yaurta i Örmöz Dziorkön w Kiszecki's Trashy Fantasy

Najdrożsi czytelnicy, czy czujecie już nadchodzący koniec Tonika Językowego? To znaczy koniec…po prostu, sami rozumiecie, autor(zy, chociaż ten drugi, jak to zwykle, położył na Toniku lachę), nie będą w kółko zajmować się publikacją głupot i cudactw tylko po to, żeby Wam zrobić dobrze. Nie za bardzo mnie to obchodzi, że Wy przychodzicie pomęczeni z biur, korporacji, fabryk, supermarketów itp., i potrzebujecie jakiejś rozrywki. To już Wy się musicie nad własnym życiem zastanowić. A jak Wam prąd wyłączą, to co będziecie robić, wyżerać z lodówki? Ja mam poważniejsze sprawy na głowie, czas zająć się wreszcie czymś rzeczywistym i pożytecznym, a nie pieprzyć w koło Macieju to samo i bez sensu. I Wam to samo radzę.

Tak czy owak: czy pamiętcie, drodzy Czytelnicy, kultową (funkcjonuje jeszcze to słowo w ogóle?) serię Kiszecki’s Trashy Fantasy? Jeśli pamiętacie, to pamiętacie też, że zakończyła się ona przyjściem niby to wielce potężnych Cielskich Trojaków, którzy rozwalili cały świat stworzony przez autora. Tylko wiecie, jak to jest. Po paru dniach się okazało, że Cielskie Trojaki to w gruncie rzeczy Cienkie Bolki – narobili trochę szumu, trochę hałasu, a tak naprawdę niczego specjalnego w świecie śmieciowej fantastyki Kiszeckiego nie dokonali, a co dopiero mówić o jakimś tam rozwalaniu rzeczywistości (tylko że od tamtego czasu nikt do tego świata nie zaglądał). Gdzie tam, wszystko jest jak było, superczłowiek mutant z niebieską ręką wcale nie zginął, tylko wyleciał do Fantastycznych Popłuczyn, bo podobno większe pieniądze płacili (to już zdaje się z tego typu ludzi co to za dwa grosze więcej własną matkę sprzedadzą). Zostawił jednak swoją odczepnię (tak rozmnażają się superludzie mutanty), z której wyrosła Örmöz Dziorkön. Razem z kapitanem Vuro Yaurtą (tak, również tutaj się przypałętał ten kosmiczny łazęga [zapewne w poszukiwaniu Voezlyi albo Volgi Oxenvint, bla bla…], chociaż w wyniku odmiennych warunków fizycznych jego skóra przybrała barwę soku z trawy) oraz postacią znaną jako Czekov odbywają oni nowe, wspaniałe kosmiczne przygody w serii książeczek zatytułowanych nie inaczej tylko Nowe wspaniałe przygody w kosmosie, czyli Załoga Oryo-33 w gotowości. Hura!          (kisz)

Reklamy

Zażywajet – a pożywajet?

Posted in Zlewka popłuczyn with tags on Grudzień 28, 2017 by tonguetonic

zazywajetNaoglądali się Podziemnych kręgówAmerican Beauty, Matriksów, chodzą półprzytomni z dziwnymi oczami. Do tego tu makrobiotyka i buddyzm zen, tu Krishnamurti, pozagrażani z fizyki i chemii. Jeden siedzi u dziewczyny do drugiej w nocy (a właściwie leży, poza tym ogólnie wszystko u niego leży), drugi codziennie ma inny pomysł na życie i swój wizerunek: to stwierdza że będzie „chłopkiem”, to zaczesuje się jak mafiozo. Gdzie to się wszystko skończy? Wylądują w empikach, dusząc się od nadmiaru komiksów? Dobra dobra, za paręnaście lat zrozumiecie, do czego nadaje się ten cały imperialistyczny śmietnik. Zażywamy PBO, całkiem inny, nowy dom.  Jakieś takie powytrzeszczane te oczy mają czy co oni robią, ja nie wiem.          (kisz)

Czarne piękno

Posted in Zlewka popłuczyn with tags on Październik 17, 2017 by tonguetonic

stare bajkiKto przychodzi do dżungli, pełnej nocy i bojaźni? Potwory boją się straszliwych i lekkich dzieci – najbardziej genialnych i najciemniejszych. Prawdopodobnie te bajkowe potwory potrafią widzieć. Jeden z nich stał i zobaczył, że idzie.

(Życie było wspaniałe. Ten statek jest pilotem czarnego piękna, twoje życie pozostanie w ciele. Życie jest wieczne).               [kisz]

Synteza [średnie bycie piany].

Posted in Zlewka popłuczyn with tags on Wrzesień 17, 2017 by tonguetonic

a tych panstwa znacie…a kiedy on przyszedł, my tu robiliśmy wszystko. A nie resztę okrętów wojennych. Ogień na końcu księżyca i filmu, chłopak skulił się i rzucił. Wyjmij je z owoców i policzysz czas wojny, spędzisz mniej pokojów na bieżąco i dużo pracy. Być może Kieślowski jest jednym z najbardziej wpływowych. Nie znam niczego jak film! Kiedy wyśmiewacze stają się ignorantami, trafili do Oskara w oczy. Chcesz iść, to prawda…

Pierwsze miejsce – około 80 procent (jak opisano to na piśmie) w pamięci czegoś.

Po drugie miejsce – w wyszukiwaniu, szukaj maksymalnie od 0 do nawet 0,01% całkowitej kwoty drugiej połowy dysku (na przykład pierwszej i ostatniej, powierzchni i wszelkie inne sprawy w dowolnym momencie w temacie).

Około 20% stanu menedżera średniookresowego. To dużo frustracji, ponieważ chcę zaktualizować pomysł, że jeśli nie powiedziałem jednego z przedramion, jest to powód, dla którego można przeczytać artykuł o prawdziwym zamiarze.

Również powód jest nazywany – ale w kontekście wizji, rzeczywistości całego przedmiotu, nie muszą być tego świadomi.

To brak miłości do tego, kto myśli (coś, co wiesz).

(kisz)

 

Parzywoda

Posted in Zlewka popłuczyn with tags on Maj 27, 2016 by tonguetonic

parzy woda

Parzy woda, parzucha, ucha-ha! Ucha, bucha wodziucha, ucha-ha, łaaa… Parzybucha, wodzicha, ha ha. Uuuła! Wodzi parucha po ręce, za ucha. Babucha kompoty nalała i chucha. Chuchro wezbrało we brzucha, mucha w garncu plucha. W pocie paruje. Aha, zuchu nie słucha, niucha wrzątucha. Ducha i ducha.

кoБи

Ociec w podróży drużbowej

Posted in Zlewka popłuczyn with tags on Maj 7, 2016 by tonguetonic

ojciec w podróży służbowej

Pojechał Tatko za granicę po multiwitaminę i napoje w puszkach, ze sobą zabrał miedziane fenigi i banknoty z nieznanymi głowami – to właściwie mordy takie, takie szwabskie mordy renesansowe. A po co mu one? Przecież w tych Niemcach to jest tak, że se w sumie wchodzisz do sklepu i se bierzesz co chcesz, i wychodzisz, i już to potem masz. Tatko nakupił różności, ale zostawił je w autokarze. To nie tylko rzeczy do picia były, bo i kalkulator porządny, i zegarki elektroniczne. No na szczęście torba się znalazła.

кoБи

Odrzuty z dezynwoltury

Posted in Zlewka popłuczyn with tags on Listopad 22, 2014 by tonguetonic

cloe2048

Prototyp Cloe 2048 [ryc. 1] opracowany został przez zastępcę głównego inżyniera (nazwisko nieznane) w Fabryce Dezynwoltury Arno Luxemburga. Niestety, nie spodobało się wielkiemu panu kierownikowi – Luxemburg uznał ją za „wizualnie nieatrakcyjną”. Cloe przegrała m.in. z emaliowanym półautomatem SAWA, do którego, jak mówiono, Luxemburg miał szczególną słabość (podobno dbał, aby była dobrze „naoliwiona”!).

Cloe miała być wyposażona w:

* – lampowy pochłaniacz grawitacji
** – hermeneutyczne naczynie do przechowywania promieniowań
*** – fałd antyteoretyczny
**** – miernik poziomu abstrakcji
***** – dzban fenomenologiczny (do absorbcji zjawisk czarnych) [ryc.2]

Zastępca inżyniera sporządził też wstępne projekty czysto mechanicznej transformacji Cloe w konia [ryc.3] oraz dowolną postać opartą na budowie ssaka (tzw. kopiał mammalny [ryc. 4]).          (kisz)

Eugeniusz „Gula” Maślankowski próbuje białego proszku złota od kolegów spod monopolowego

Posted in Zlewka popłuczyn with tags on Listopad 7, 2014 by tonguetonic

zombi(kisz)

Polaroid Serya Panoramix (Delta Proxy Sylimarol) lub Dwie Postaci Pochodzenia Zewnątrzgalaktycznego Na Gwennap Pit

Posted in Zlewka popłuczyn with tags on Październik 24, 2014 by tonguetonic

gwennap pit

(kisz)

Rozpoczęto program zasilania tonikowej niszczarki

Posted in Zlewka popłuczyn with tags on Październik 3, 2014 by tonguetonic

pietrek cebula

Trzeba mieć trochę oleju w głowie. Nie można być już takim całkiem o, że co ci powiedzą to się zgadzasz. Jak ci powiedzą, że jesteś kompletny gamoń, to też będziesz głową kiwać? No? A jak wojna wybuchnie to co, też będziesz Putina popierał, wielki bohater? Trzeba umieć coś powiedzieć ciekawego jak się jest w towarzystwie, a nie powtarzać po innych ciągle. Bo pomyślą, że całkiem nie masz nic, swojego zdania ani niczego. Albo o, jak tak będziesz tylko siedział i się głupio uśmiechał to pomyślą, że niedorozwinięty albo jakiś jeszcze tam inny. Tylko tak siedzi i przytakuje, to w ogóle ci nie dadzą do zdania dojść. I będziesz takie popychadło, taki co to nie ma żadnego znaczenia ani niczego. O, a jak cię ktoś o coś zapyta, a ty tak będziesz stękał, się jąkał: „eee”, „yyy”. To pomyślą, że się całkiem do niczego nie nadajesz. I tak będziesz z taką głupią miną po wszystko latał. Po byle pierdołę cię będą ganiać, no, jak przygłupa takiego. I tak całe życie.             (kisz)