Jak wyrodnieją i znikają narody, czyli ciemna strona rewolucji seksualnej

Mapa tzw. starego świataW XIX wieku w Angli wykonano doświadczenie (Lord Marton). Do klaczy pełnej krwi arabskiej dopuszczono samca zebry. Wiadomo, iż taki układ nie przyniósł żadnego potomstwa, stało się jednak coś innego. Po jakimś czasie owa klacz urodziła źrebaka spłodzonego przez ogiera rasy arabskiej. Młode miało maść po ojcu, ale w delikatne paski, jak zebra.

Być może, drogi Czytelniku, takie postawienie kwestii wyda Ci się nieco dziwne, chcę jednak przytoczyć przykład zadziwiających właściwości organizmu ludzkiego jako radioukładu. Pragnę opowiedzieć o żeńskich genitaliach jako o urządzeniu zapamiętującym. Zaprogramować genitalia kobiety może tylko jej pierwszy mężczyzna. Wszyscy pozostali – nawet jeśli postrzegają dzieci urodzone przez kobietę jako swoje, powinni w końcu poznać prawdę. Są to dzieci pierwszego mężczyzny ich matki. Kim on był? Wesołym kolegą z klasy, podpitym gawędziarzem, który uwiódł już niejedną dziewczynę nie chcąc brać na siebie odpowiedzialności? Lekkoduchem lub po prostu pasożytem? Dlatego dziewczynę wykorzystaną przez takie zwierzę dla zaspokojenia naturalnego instynktu i porzuconą uważano za zepsutą. Pierwszy mężczyzna zaszczepił jej komórkom jajowym swój genotyp, toteż nasi Przodkowie gardzili tymi, które nie zachowywały dziewictwa, i nie pozwalali swym synom żenić się z nimi. Zjawisko utrwalania pamięci o genotypie pierwszego mężczyzny w żeńskich genitaliach nazywa się telegonią. Pierwszy mężczyzna umieszcza biologiczną podstawę potomstwa kobiety niezależnie od tego, kiedy i z kogo je urodzi. Mężczyzna, który pozbawia kobietę dziewictwa, zostaje genetycznym ojcem jej przyszłych dzieci.

Ponowne odkrycie telegonii po wiekach było ukrywane. W celu uwiarygodnienia oszustwa nawet w encyklopediach pisano, że telegonia nie została potwierdzona przez naukę. Ale tylko w stosunku do ludzi. Naukowcy nigdy nie zrezygnowali z wykorzystywania telegonii w hodowli zwierząt. W przeciwnym razie Rosja nie dysponowałaby najlepszymi rumakami, krowami mlecznymi ani wspaniałymi, dającymi najlepsze futro sobolami.

A teraz zwróćmy uwagę na dzisiejsze czasy. Minęło 150 lat od ponownego odkrycia telegonii. W czasach, gdy zachowujemy dziewictwo klaczy i samic sobola, by po raz pierwszy inseminować je najlepszymi przedstawicielami gatunku, pozwalamy swym dzieciom brać udział w bachanaliach rewolucji seksualnej. Uwielbiamy porównywać się z USA. Tam już dawno słowa „miłość” i „rodzina” znaczą coś innego. Tak! Zbyt dramatyczne okazały się dla USA następstwa niemoralności. W kraju mają 55 milionów narkomanów. Obraz upadku dopełniają inne liczby. Z różnych powodów nie pracuje tam około połowy ludzi w wieku produkcyjnym. Połowa dorosłej ludności USA nie potrafi napisać listu. „Czterdzieści cztery miliony dorosłych Amerykanów nie są w stanie obliczyć, ile pieniędzy wydają na zakupy w hipermarkecie, porównać cen produktów, uzyskać informacji z tekstu umieszczonego na najprostszych drukach” (Godzina szczytu, nr 44, 1993 rok).

Ogólny upadek narodu wywołał w USA popyt na dziewice. To naturalna reakcja obronna społeczeństwa na degenerację, kiedy oczywistą normą jest fakt, iż dziewczyny, które hulały przed zamążpójściem, rodzą zboczeńców, narkomanów, inwalidów i chorych psychicznie. Dzisiaj w Stanach Zjednoczonych, według danych bardzo znanego na świecie doktora Kinsi, 37 milionów ludzi wymaga pomocy psychiatry. (R. Klimów, Książę tego świata). Nowoczesny świat, zlekceważywszy normy moralne i telegonię, w zamian otrzymuje zwyrodnienie narodu na straszną skalę. Te jasno wyrażone formy patologii już dają o sobie znać w wielu upadłych moralnie państwach, nie wyłączając Rosji.

Jeszcze trzy lata temu było u nas 30 tys. narkomanów. Teraz jest ich już 5 mln. Szybko i jawnie rośnie grono złodziei, zboczeńców i gwałcicieli. Ich negatywny wpływ wzmacnia tylko efekt wywołany przez kryzys gospodarczy. Jedna z głównych przyczyn obecnego światowego kryzysu to ignorancja ludzi, wyrażająca się w niemoralności społeczeństwa, które pozwoliło kobiecie lekceważyć prawa dziedziczenia. Na eksponowane stanowiska pretendują, a nawet już je zajęli, błędnie zaprogramowani przez przyrodę ludzie. Zaczęli oni w negatywny sposób przeobrażać społeczeństwo. Dzisiaj w Rosji mamy bardzo wysoki procent alkoholików. Dziewczęta godzące się na stosunek z mężczyzną, który wypił, powinny wiedzieć, że ich dzieci mogą zostać pijakami. Może to ominąć ich dzieci, lecz odbije się na wnukach, czyniąc je niepełnosprawnymi. Zepsucie, niemoralność, przekazywane są dziedzicznie z tendencją wzrostową z pokolenia na pokolenie i wcześniej lub później przerywają istnienie rodu.

Przykładów potwierdzających związek różnych form niemoralności z urodzeniem upośledzonego potomstwa istnieje więcej niż wystarczająco. Droga do przywrócenia zdrowia każdego narodu, niezależnie od tego czy to Amerykanie, Francuzi czy Rosjanie, biegnie wyłącznie przez przywrócenie przestrzegania norm etycznych. Bez rozwiązania tego problemu ani jedno państwo nie zgromadzi wystarczającej ilości odpowiednich kadr, które mogłyby wyprowadzić ludzkość z globalnego kryzysu. A teraz przejrzyjcie programy telewizyjne, które kształtują nasze dzieci: opery mydlane, gdzie wszystkie pary splotły się w seksualnym kłębku, filmy akcji z gwałcicielami, talk-show z udziałem prostytutek i propaganda upadku norm. Kiedy rozpadł się Związek Radziecki, jego kraje związkowe stały się dostawcami prostytutek do różnych państw świata. A przecież było inaczej…

„W szczytowym okresie II wojny światowej niemiecki lekarz, badający porwane z ZSRR do Niemiec dziewczyny, w wieku od 18 do 20 lat, postanowił zwrócić się do Hitlera z apelem, by natychmiast rozpoczął rokowania z naszym krajem. Zadziwiło go, że 90% dziewcząt było dziewicami. Pisał, że niemożliwym jest zwyciężyć naród z tak wysokim poziomem moralności” (Słupow, Peterburskije nowostki, nr 31, 1995 rok). W ten sposób niespodzianie jeszcze raz przekonujemy się o negatywnym wpływie pomijania znaczenia nieodzowności krzemu jako pierwiastka życia. I jeśli za pomocą układów opartych na krzemie można zapisać na taśmie magnetofonowej pieśń, to na żeńskich genitaliach raz i na zawsze zapisuje się pieśń życia. Bardzo ważne, kto dokonuje tego zapisu. Energetyka istot żywych podczas kontaktu seksualnego przechodzi z samca na samicę.

________________

Z książki Nadieżdy Siemionowej „Szkoła zdrowia”. Opublikował Kobra

%d bloggers like this: