Archiwum dla elektronautyka

Urania —> podróż do kresu możliwości

Posted in Atmosferka with tags on Grudzień 22, 2017 by tonguetonic

uraniaStalinie, wzywam cię na ognie wieczne! zapełgało schrypłym dźwiękiem po kokpicie, kiedy zwinęła się ostatnia szpula taśmy. Wujaszek dysponował szeregiem zdolności parapsychicznych i nadchodził czas na jego popisowy numer: połknięcie czubatej łyżki cukru. Zarówno to, jak i maleńki statek kosmiczny Tenga-X-57, przypominający wyglądem stary żyrandol, dawały mu możliwość swobodnych podróży w przestrzeni i czasie. Wtem – zjawia się w grudniu roku 2001 w stargardzkim mieszkaniu, Kobra otwiera drzwi i natychmiast owiewa go resztka mgły syntetycznych taktów ze skrzypcowego koncertu Prokofiewa: Wskakuj na stół, zaraz to wszystko zniknie! Zanim się zorientował, spadają już w kosmiczną ciemń prosto do Uranyji, krainy kresu możliwości. Tak narodził się Vuro Yaurta. Kobra zdążył jeszcze jedną ręką (która wystawała przez okno) zabrać ulepione w dzieciństwie ciastko Stalina, zbitą chlebową kulkę. Strach pomyśleć, co przyniesie w połączeniu ze stołową łyżką cukru. Po Urańji lecimy na Oriona, komunikuje Vuro, ale w międzyczasie wpadnę jeszcze w jedno miejsce w przyszłości. Dla ciebie będzie to wyglądać jak ułamek sekundy. Ty zostań, bo żujesz ciastko. A Stalin tak w ogóle to była ciekawa postać, podobno chciał odbudować społeczeństwo wedyjskie. Vuro Yaurta jakby mryga, jakby miga, i znika na obiecany ułamek. Przylot: godzina 20:55, 22 grudnia 2017, gdzieś w Kornwalii.

(kisz)

Reklamy