Archiwum dla mama konik

Po zajściach w Mocknay’s. Reminiscencje.

Posted in Dziwoląctwo with tags on Październik 2, 2017 by tonguetonic

plastikowy konik

Podobno Julianowi urodziła się córeczka. Żeby było śmieszniej, przyszła na świat w lipcu, więc nadał jej imię Maja. Tymczasem ja przestałem spotykać ludzi kreujących dziwne sytuacje, przynajmniej tak mi się wydawało.

specyficzne jadło

Dziecko zaraz po obudzeniu ćwiczy rysowanie końskiej żuchwy. Julian twierdzi, że to przez jego obłąkańcze próby wynalezienia nowego gambitu. Z tego co widzę, ludzie tacy jak on nigdy nie wychodzą dobrze na grze w szachy.

okno w pomieszczeniu

Pamiętam zdarzenia jak przez mgłę. Pokój usłany klockami, laptop z funkcją nasłoneczniania, nawet jakieś pieniądze walały się po podłodze. Żona Juliana urządzała wystawne przyjęcia, głównie dla kotów. Kiedyś to wszystko dokładnie sobie przypomnę. Dzisiaj obchodzisz urodziny, nie wiem, po co to piszę.

кoБи

Reklamy