Dziękuję serdecznie wszystkim którzy wzięli udział w konkursie sronkursie, jakkolwiek frekwencja trochę mnie rozczarowała. Spodziewałem się stosu komentarzy pod wpisem ale trudno jakos to przełknę (cóż, nawet znajomy mi prawie dyplomowany filmoznawca nie raczył wziąć udziału – dobrze, będziemy mieli słowo). Wracając do tematu głównego, z przyjemnością oświadczam iz ŻADEN Z UCZESTNIKOW KONKURSU NIE PODAŁ PRAWIDŁOWEJ ODPOWIEDZI, w związku z czym zwycięzcą odsłony pierwszej zostaje organizator, czyli Edward Kiszecki. Uczestnikom, a uścislijmy iż było ich trzech, należą się jednak pewne gratulacje za inwencję, szczególnie p. Pałączce, który jak powszechnie wiadomo obsesję na punkcie Penelopy posiada. Kobi oczywiscie nie wysilił się i poszedł w American Beauty – co z tego iż to najlepszy film wszechczasów, skoro Menę Suvari trudno nawet uznać za znaną hollywoodzką aktorkę. Odpowiedź Wydymańca, chociaż interesująca, wynikła prawdopodobnie z jego fascynacji erotycznych, natomiast ja sam, jako barbarzyńca a zarazem przykładny katolik, Nagiego instynktu w życiu na oczy nie widziałem. No nic, jak to się mówi: uaaa dobra to byśmy mieli omówione, a teraz czas na rozwiązanie!!!
Bohomaz pierwszy to schematyczne przedstawienie Umy Thurman w rzeźnickiej scenie Kill Billa, ze słynną kropelką krwi na czole!
Tonikowcy i tonikowczynie, ostrzcie swoje umysły i wzrok, za czas niedługi odsłona druga i kolejna szansa na pochwałę od Edwarda Kiszeckiego!!! (kisz)